Stała cena przez cały rok kosztuje właściciela najwięcej. W sezonie zostawiasz pieniądze na stole, a poza sezonem apartament stoi pusty, bo cena odstrasza gości. Poniżej znajdziesz konkretne sytuacje, w których warto podnieść stawkę, i takie, w których lepiej ją obniżyć.
Cena idzie za popytem
Gdy chętnych jest więcej niż wolnych terminów, podnosisz cenę. Gdy apartament stoi pusty, obniżasz ją, bo nocy nie sprzedasz za miesiąc. Pusta noc przepada.
Większość właścicieli i tak trzyma jedną stawkę cały rok. Ręczne przestawianie cen na każdy weekend i sezon to mozolna robota, więc jej nie robią. Tu leżą jedne z łatwiejszych pieniędzy w całym wynajmie: nie potrzebujesz ani jednej dodatkowej rezerwacji, żeby zarobić więcej na tych, które i tak przyjdą.
Kiedy podnosić cenę
Sezon wysoki
Wakacje nad morzem, ferie w górach, długie majówki. Popyt jest tak duży, że wynajmiesz apartament i tak, więc liczy się tylko stawka. W szczycie sezonu cena idzie w górę o 30–60% względem bazowej, w najgorętszych miejscowościach jeszcze wyżej.
Weekendy
Piątek i sobota znoszą wyższą cenę niż środek tygodnia. Dodatek 15–25% na weekend to standard, którego goście się spodziewają.
Lokalne wydarzenia
Koncert, festiwal, mecz, duża konferencja, lokalny odpust. W takie dni popyt skacze o każdej porze roku. Sprawdź kalendarz wydarzeń w okolicy i podnieś ceny z wyprzedzeniem, zanim zrobi to konkurencja.
Długie weekendy i święta
Boże Ciało, 1–3 maja, sylwester. Goście planują te wyjazdy z wyprzedzeniem i płacą więcej.
Minimalny pobyt w szczycie
W gorące i długie weekendy ustaw minimum na dwie albo trzy noce. Jedna noc w najlepszym terminie zarabia mniej, a blokuje sprzedaż całego weekendu. Ten sam termin przynosi więcej, bo gość bierze więcej nocy naraz.
Kiedy schodzić z ceny
Sezon niski
Listopad nad morzem, błotnisty marzec w górach. Wysoka cena trzymana z zasady kończy się pustym apartamentem. Niższa stawka utrzymuje obłożenie, a każda sprzedana noc to przychód, którego inaczej nie byłoby wcale.
Bliskie wolne terminy
Termin za trzy dni nadal stoi wolny? Szanse na pełną cenę maleją z każdą godziną. Rabat last-minute zamienia noc, która przepadnie, w przychód. Taniej sprzedana noc zarabia, pusta nie.
Luki między rezerwacjami
Między dwiema rezerwacjami zostały jedna albo dwie wolne noce i nikt ich nie chce, bo nie pasują do dłuższego pobytu. Niższa cena albo rabat za dłuższy pobyt zapełnia takie dziury.
Przykładowy kalendarz cenowy
Weźmy apartament z ceną bazową 300 zł za noc. Rok może wyglądać tak:
| Okres | Stawka za noc | Powód |
|---|---|---|
| Lipiec–sierpień | 450–500 zł | Szczyt sezonu, popyt sam podnosi cenę |
| Weekendy poza sezonem | 360 zł | Dodatek weekendowy |
| Dni powszednie poza sezonem | 300 zł | Cena bazowa |
| Listopad, marzec | 240–260 zł | Niski popyt, lepiej obniżyć i wynająć |
| Termin za 1–3 dni | −15% last-minute | Noc, która i tak przepada |
| Pobyt 7+ nocy | −10% za noc | Mniej pracy, pewny przychód |
Skąd wiedzieć, kiedy podnieść
Sygnały popytu masz przed oczami:
- Tempo rezerwacji. Termin wypełnia się miesiące wcześniej? Cena była za niska, podnieś ją następnym razem.
- Ceny sąsiadów. Sprawdź na portalach, ile w danym terminie liczą podobne apartamenty w okolicy. Jeśli jesteś wyraźnie taniej, tracisz pieniądze.
- Kalendarz wydarzeń. Urząd miasta i strony festiwali publikują daty z wyprzedzeniem. Wpisz je do swojego kalendarza i podnieś ceny przed wzrostem popytu.
- Układ świąt. W jednym roku święto wypada we wtorek i robi się z tego długi weekend, w innym w niedzielę i nic się nie dzieje. Sprawdź kalendarz na cały rok.
Trzy błędy, które kosztują najwięcej
- Jedna cena cały rok. Tracisz w sezonie i poza nim jednocześnie.
- Strach przed obniżką. Wysoka cena w listopadzie daje pusty apartament. Pusta noc to zero.
- Podnoszenie za późno. Gdy widzisz, że termin się wypełnia, zwykle już sprzedałeś go tanio. Ustaw ceny sezonowe z wyprzedzeniem.
Jest jeszcze czwarty błąd: ustawić ceny raz i nie zaglądać do nich przez rok. W okolicy przybywa albo ubywa konkurencji, pojawiają się nowe atrakcje. Raz na sezon poświęć pół godziny i sprawdź, czy stawki nadal pasują do rynku.
Ręczne ustawianie cen
Zmiana cen na każdy weekend, sezon i wydarzenie, osobno na każdym portalu, zajmuje pół etatu. Dlatego większość właścicieli ustawia jedną stawkę i o niej zapomina.
W erphome.pl ustawiasz raz, w jednym panelu, ceny sezonowe i weekendowe, rabat last-minute na bliskie terminy i rabat za długi pobyt. System stosuje właściwą stawkę zależnie od daty i długości pobytu. Dochodzą kody promo na akcje i polecenia. Rezerwacje wpływają na Twoją stronę bez prowizji, płatność idzie przez Przelewy24, a cała kwota trafia do Ciebie. Kalendarz spięty przez iCal z Booking.com i Airbnb blokuje terminy zajęte na portalach i chroni przed podwójną rezerwacją.
Podsumowanie
Podnoś cenę w sezonie, na weekendy, przy wydarzeniach i długich weekendach. Obniżaj ją w martwym sezonie, na bliskie wolne terminy i przy lukach w kalendarzu.
Chcesz, żeby ceny zmieniały się według Twoich reguł? Załóż konto na erphome.pl i przetestuj 14 dni za darmo. Ceny sezonowe, rabaty last-minute i za długi pobyt, kody promo, bez karty kredytowej, dwa apartamenty w cenie.
Wypróbuj erphome.pl
Zacznij przyjmować rezerwacje bezpośrednio
Własna strona rezerwacyjna od 27,99 zł netto/mies. przy planie rocznym. Zero prowizji.
14 dni za darmo, bez karty kredytowej
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy.
Dodaj komentarz
E-mail nie jest publikowany. Komentarze pojawiają się po zatwierdzeniu przez redakcję.