„15% prowizji” brzmi znośnie, dopóki nie usiądziesz nad rocznym zestawieniem. Wtedy okazuje się, że Booking.com zabiera znacznie więcej, niż mówi pierwsza liczba. Rozłożę ten rachunek na części i pokażę, co naprawdę zostaje w Twojej kieszeni.
Podstawowa prowizja to dopiero początek
Standardowa prowizja Booking.com w Polsce zaczyna się od 15% wartości rezerwacji. Sama w sobie nie jest dramatem. Problem w tym, że rzadko płacisz tylko tyle.
Do prowizji dochodzi VAT. Booking.com wystawia fakturę za swoją usługę, a do prowizji dolicza 23% podatku. Jeśli nie rozliczasz tego VAT-u (a większość drobnych właścicieli nie jest czynnymi podatnikami albo nie odzyskuje go skutecznie), realny koszt prowizji rośnie z 15% do około 18,45%.
Programy widoczności podbijają stawkę
Booking.com regularnie proponuje narzędzia, które mają „zwiększyć widoczność” oferty. Każde z nich kosztuje dodatkowy procent:
- Program Preferowany — dodatkowe kilka procent prowizji w zamian za lepszą pozycję w wynikach.
- Visibility Booster — licytujesz wyższą prowizją o lepsze miejsce w konkretnych terminach lub na konkretnych rynkach.
- Promocje i oferty Genius — rabaty 10–20% dla stałych gości, które finansujesz ze swojej kieszeni.
Włącz dwie z tych rzeczy naraz i efektywna prowizja potrafi sięgnąć 22–25%. A trudno z nich zrezygnować, bo bez nich oferta spada w wynikach i mniej osób ją widzi.
Konkretny rachunek
Weźmy apartament wynajmowany za 350 zł za noc, średnio 15 nocy w miesiącu przez portal. To 5250 zł obrotu miesięcznie.
| Pozycja | Kwota miesięcznie |
|---|---|
| Obrót z Booking.com | 5 250 zł |
| Prowizja 17% (z programem widoczności) | −892 zł |
| VAT 23% od prowizji | −205 zł |
| Zostaje Tobie | 4 153 zł |
Oddajesz 1 097 zł miesięcznie, czyli ponad 13 000 zł rocznie z jednego apartamentu. Przy dwóch apartamentach jesteś w okolicach 26 000 zł rocznie samej prowizji.
Rzut oka na cały rok
Miesięczna kwota nie robi takiego wrażenia jak roczna. Rozpiszmy ten sam apartament na 12 miesięcy, z uproszczeniem, że obłożenie przez portal trzyma się podobnego poziomu:
| Pozycja | Rocznie |
|---|---|
| Obrót z Booking.com | 63 000 zł |
| Prowizja + VAT | −13 164 zł |
| Rabaty Genius (szacunkowo) | −2 500 zł |
| Realnie oddane portalowi | ok. 15 700 zł |
Za 15 700 zł rocznie kupisz mnóstwo reklamy własnego apartamentu albo nowe wyposażenie. A to jeden lokal. Przy dwóch jesteś w okolicach 30 tysięcy.
A jak to wygląda na Airbnb?
Airbnb działa inaczej, ale wcale nie zawsze taniej. Najczęstszy model w Polsce to prowizja dzielona: gospodarz płaci około 3% od wartości rezerwacji, a gość dopłaca opłatę serwisową rzędu 14% doliczaną do ceny. Z Twojej kieszeni wychodzi mniej, ale gość widzi wyższą cenę końcową, więc i tak płaci za pośrednika — tyle że jego pieniędzmi.
Niezależnie od modelu zasada jest ta sama: między Tobą a gościem stoi pośrednik, który bierze działkę i kontroluje relację. Własny kanał wycina tego pośrednika z obu stron.
Kiedy dostajesz pieniądze
Prowizja to nie jedyny koszt. Jest jeszcze czas. Booking.com w modelu, gdzie sam pobiera płatność, wypłaca Ci pieniądze po pobycie gościa, czasem z opóźnieniem rzędu tygodni i w cyklu rozliczeniowym portalu. Twoja gotówka pracuje u pośrednika, nie u Ciebie.
Przy płatności bezpośredniej przez własną stronę gość płaci od razu przy rezerwacji, a pieniądze trafiają na Twoje konto bez pośrednika trzymającego je przez tygodnie.
Czego ta liczba nie pokazuje
Pieniądze to nie wszystko, co tracisz na portalu:
- Brak kontaktu do gościa. Booking.com pośredniczy w komunikacji i ukrywa e-mail oraz telefon. Nie zbudujesz bazy stałych klientów, którzy wracają bezpośrednio do Ciebie.
- Twoje opinie należą do portalu. Wszystkie recenzje, na które pracowałeś latami, zostają na Booking.com. Nie przeniesiesz ich nigdzie indziej.
- Zasady ustala portal. Polityka anulacji, kary, sposób wypłat — wszystko po stronie Booking.com, a regulamin zmienia się bez pytania Ciebie o zdanie.
Co z tym zrobić
Nie namawiam, żeby z dnia na dzień skasować konto na Booking.com. Portal ma realny zasięg i przyciąga gości, którzy nigdy nie trafiliby na Ciebie inaczej. Sensowniejszy plan to przesuwanie części ruchu na kanał bez prowizji.
Gość, który raz u Ciebie był, nie musi drugi raz przechodzić przez Booking.com. Jeśli przy wyjeździe zostawisz mu wizytówkę z adresem własnej strony rezerwacyjnej, następnym razem zarezerwuje bezpośrednio i całe 350 zł za noc zostaje u Ciebie.
Do tego potrzebujesz własnej strony, która wygląda profesjonalnie i przyjmuje rezerwacje oraz płatności. Tym jest erphome.pl: strona rezerwacyjna bez prowizji, z płatnościami Przelewy24 (BLIK, karta, przelew), gdzie 100% kwoty trafia do Ciebie. Kalendarz spinasz przez iCal z Booking.com, żeby terminy się nie dublowały, a stała opłata to od 34,99 zł netto miesięcznie — mniej niż jedna prowizja od jednej rezerwacji.
Policz to wprost: jedna rezerwacja na 350 zł za noc, trzy noce, prowizja z VAT-em to grubo ponad 100 zł oddane portalowi. Tyle właśnie kosztuje cały miesiąc erphome.pl za dwa apartamenty. Każda kolejna rezerwacja bezpośrednia w tym miesiącu to już czysty zysk względem portalu.
Rozsądny plan na przejście
Nie skacz na głęboką wodę. Sensowna kolejność wygląda tak:
- Postaw własną stronę i spnij jej kalendarz przez iCal z Booking.com, żeby terminy się nie dublowały.
- Zostaw portale włączone — wciąż łapią nowych gości, którzy Cię nie znają.
- Każdemu gościowi daj namiar na stronę przy wyjeździe, żeby następnym razem wrócił bezpośrednio.
- Z czasem przesuwaj coraz więcej ruchu na własny kanał, w miarę jak rośnie baza stałych gości.
Po roku część rezerwacji idzie już bez prowizji, a portale są dodatkiem, nie jedynym źródłem.
Podsumowanie
Realna prowizja Booking.com to nie 15%, tylko 18–25% po doliczeniu VAT-u i programów widoczności. Przy dwóch apartamentach oddajesz portalowi grube dziesiątki tysięcy złotych rocznie i tracisz kontakt do własnych gości.
Zatrzymaj choć część tych pieniędzy. Załóż darmowe konto na erphome.pl i przez 14 dni przetestuj, jak działa kanał, w którym nie oddajesz nikomu prowizji. Bez karty kredytowej, dwa apartamenty w cenie.
Wypróbuj erphome.pl
Zacznij przyjmować rezerwacje bezpośrednio
Własna strona rezerwacyjna od 27,99 zł netto/mies. przy planie rocznym. Zero prowizji.
14 dni za darmo — bez karty kredytowej